NOWA KRÓLOWA PALMOWEJ W WYWIADZIE DLA TVN SZYMLA
Ulżyło Pani, że Palmowa powróciła do łask Konfederacji?
Bardzo. Zwłaszcza, że to nareszcie ja mogę sprawować w niej władzę.
Jak się pani czuje po objęciu władzy?
Jak się czuję? Jestem spełniona i szczęśliwa! Przez lata Palmowa cierpiała z powodu złego i przez pomyłkę wybranego władcy. Aktualnie obywatele Palmowej wraz ze mną cieszą się z nastałych czasów, są uśmiechnięci i radośni.
Jakie są Pani pierwsze decyzje po uzyskaniu władzy?
Chcę wprowadzić odpowiednik greckiej siesty - "Czas Firanówek". Będzie to wolne od pracy w godzinach 9:00 - 10:30 i w tym czasie mieszkańcy będą się spotykać, pić pyszną kawę i plotkować o sobie nawzajem. Obywatele Nowej Palmowej muszą być na czasie z każdą pierdołą, bo są wtedy szczęśliwsi.
Z kim, spoza Konfederacji Narodów Błeszneńskich, chciałaby Pani współpracować na arenie międzynarodowej?
Z Kubą, jakoś dziwnie mam słabość do tego kraju.
Jakie innowacje wprowadzi Pani do Konfederacji?
Przede wszystkim myślę, że wszyscy pozostali władcy KNB się zgodzą, że musi powstać McDonald's niedaleko KFC. To nie do pomyślenia, żebyśmy musieli wyjeżdżać za granicę po BigMaca! Czas to zmienić.
Przed jakimi problemami stoi Nowa Palmowa?
Właściwie to problemy skończyły się wraz z końcem rządów poprzednika. Jedynym, jaki mogłabym wymienić, to wspomnienie o nim. Będziemy pracować nad tym, aby jak najszybciej usunąć wszelkie znaki po jego rządach (pomniki, popiersia - przyp. red.) i aby przywrócić świetność Palmowej w oczach mieszkańców całej Konfederacji.
Dziękuję za poświęcony czas.
Dziekuję również, pozdrawiam serdecznie i całuję!