O Konfederacji Narodów Błeszneńskich (dawnym Związku Republik)

Związek Republik Błeszneńskich (ZRB) jest to nowo powstałe mocarstwo założone 6. listopada 2009 roku. 18. maja 2011 roku zmieniło swoją nazwę na Konfederację Narodów Błeszneńskich, po przyjęciu przez Mariusję ustroju monarchii. Obecnie KNB składa się z trzech wysoko rozwiniętych krain:
- Imperium Mariusji (dawn. Autonomicznej Republiki)
- Szczechosłowacji
- Sośnicowa

Sygnatariuszami byli obecni prezydenci lub królowie wyżej wymienionych krajów, którzy obecnie stanowią rdzeń polityczny KNB.
22. września 2011 KNB poszerzyło się o nowe tereny- do Imperium Mariusji przyłączono Poznań zaś do Szczechosłowacji Wrocław.
19. listopada 2015 Konfederacja zrzekła się terenów dawnej Autonomii Palmowej Kusaja, Konodybowskiego Błeszna i Republiki West Ice.
W 2019 roku w wyniku wojen, relokacji ludności oraz licznych pertraktacji zmieniono tereny wszystkich trzech krajów związkowych.

środa, 16 marca 2011

Akcja 3,7,13

03.03.2011- pół roku Pary Prezydenckiej Sośnicowa
07.03.2011- rok Pary Prezydenckiej Mariusji
13.03.2011- rok Pary Prezydenckiej Konodybowskiego Błeszna
Te trzy wydarzenia zmobilizowały nas do przeprowadzenia specjalnych akcji o kryptonimie "3,7,13", w których to nasze kobiety mogły utwierdzić się w przekonaniu, że mają najlepszych facetów na świecie.

03.03.2011
Pod Pałac Prezydencki w Palmowej podjeżdża limuzyna Ford Mondeło. Za kierownicą zasiadł szofer Piotr Konodyba, obok, na siedzeniu pasażera, drugi szofer Mariusz Szymla. Z tyłu miejsce zajął Jakub Sośnica, przyodziany niczym grecki bóg płodności. Po schodach zaczęła wówczas schodzić Pierwsza Dama Sośnicowa, a zarazem Viceprezydent Palmowej- Izabela Koper. Ku jej zdumieniu Piotr otworzył jej drzwi od limuzyny, zasiadając z tyłu, została uraczona winogronem podawanym bezpośrednio do ust przez Mariusza. Po przywitaniu cała czwórka wyruszyła na ulicę Życzliwą. Podczas przejażdżki Szymla podawał szampana z najlepszych błeszneńskich zbiorów, zaś z głośników sączył się Fifti Sęt. Sunęli tak po Alei Zjednoczenia (dawnej DK-1), aż do Pałacu Prezydenkiego Sośnicowa, gdzie czekał już Jakub Szczechowicz z gitarą, urozmaicając wędrówkę z samochodu do domu cudownym dźwiękiem swojej gitary i wokalu. Repertuar: "Dla Ciebie" Myslovitz. Para Prezydencka została odprowadzona pod sam dom, gdzie w spokoju mogli konsumować pół roku swojego związku.

06.03.2011 (termin przesunięty ze względu na problemy)
Na ulicy Reja zatrzymuje się supercar Ford Mondeło. Lśniący, z dwoma przystojniakami wewnątrz- Piotrem Konodybą jako kierowcą, i Jakubem Sośnicą, jako usługującym. Piotr otwiera drzwi Pierwszej Damie Mariusji- Natalii Poniatowskiej, zaprasza do limuzyny, gdzie Jakub podaje jej świeże mandarynki, również wprost do ust. W połowie drogi polewa najdroższego szampana na świecie, i tak docierają pod Pałac Prezydencki ARM. Tam, po otwarciu drzwi przez szofera, oczom Natalii ukazuje się zespół grający w składzie: Jakub Szczechowicz oraz Piotr Zawal. Kisiel w gaciach. Natalia podąża w górę schodów na ostatnie piętro, gdzie przechodzi przez korytarz ze świec i płatków róż. Trafia do salonu, gdzie jedynym źródłem światła jest około 50 świec, w tle Michael Buble łechce małżowiny uszne przybyłych. Mariusz Szymla czeka już przy zastawionym stole. Po przywitaniu i small talku kuchmistrz Paweł Janicki podaje specjalność zakładu- spaghetti a'la de ya pierre dolois. Para Prezydencka kończy posiłek, wychodzi na taras widokowy, gdzie podziwia pokaz sztucznych ogni, oraz wypalone w ziemii serce, wraz z pierwszą literą imienia partnerki Szymli.

13.03.2011
Pierwsza Dama Konodybowskiego Błeszna, Ania Olczyk schodzi z ostatniego piętra na dół po dywanie usłanym z płatków róż. Od wyjścia z klatki odprowadza ją Jakub Sośnica, szofer potwora prędkości- Hondy Jazz, gdzie czeka już Mariusz Szymla gotowy podać winogron, oraz mistrz ceremonii- Piotr Konodyba. Wyruszają przy dźwiękach "Stayin' alive" Bee Gees, zostaje podany szampan (oczywiście z najlepszych plantacji winogron). Kierują się ku przeprośnej górce, gdzie kelner Szymla odprowadza Parę Prezydencką do perfekcyjnie przygotowanego przez Adriana Wawrzyniaka stołu. Romantyczna kolacja na skraju urwiska ma smak sałatki owocowej, szampana oraz gofrów (goferów) z bitą śmietaną. Kelner jest na każde zawołanie Piotra Konodyby. Gdy nadchodzi odpowiedni czas, Jakub Sośnica i Adrian Wawrzyniak odpalają sztuczne ognie, których wybuch niesie się po całym mieście. Para wznosi toast, po czym zostaje błyskawicznie (w końcu to Honda Jazz) przetransportowana do podjasnogórskiego parku. Po krótkim spacerze Jakub Sośnica, cytuję: "przypierdolił" do Caramelito, gdzie Państwo Konodyba i Olczyk zostali uraczeni nad wyraz gorliwą opieką.

Oto mała porcja zdjęć:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz