O Konfederacji Narodów Błeszneńskich (dawnym Związku Republik)

Związek Republik Błeszneńskich (ZRB) jest to nowo powstałe mocarstwo założone 6. listopada 2009 roku. 18. maja 2011 roku zmieniło swoją nazwę na Konfederację Narodów Błeszneńskich, po przyjęciu przez Mariusję ustroju monarchii. Obecnie KNB składa się z trzech wysoko rozwiniętych krain:
- Imperium Mariusji (dawn. Autonomicznej Republiki)
- Szczechosłowacji
- Sośnicowa

Sygnatariuszami byli obecni prezydenci lub królowie wyżej wymienionych krajów, którzy obecnie stanowią rdzeń polityczny KNB.
22. września 2011 KNB poszerzyło się o nowe tereny- do Imperium Mariusji przyłączono Poznań zaś do Szczechosłowacji Wrocław.
19. listopada 2015 Konfederacja zrzekła się terenów dawnej Autonomii Palmowej Kusaja, Konodybowskiego Błeszna i Republiki West Ice.
W 2019 roku w wyniku wojen, relokacji ludności oraz licznych pertraktacji zmieniono tereny wszystkich trzech krajów związkowych.

czwartek, 8 marca 2012

Popis Królowej Natalii Poniatowskiej na II rocznicę

W dniu 07.03.2012 para królewska Imperium Mariusji przeżywała drugą rocznicę swojego niezykle owocnego związku. Rok temu była ona organizowana przez samego (jeszcze wtedy prezydenta) Mariusza Szymlę, w tym zaś inicjatywę podjęła sama Królowa Natalia. Oto relacja Mariusza I Zajebistego:

Moja fiancee zaprosiła mnie do siebie na godzinę 18, toteż już w piętnaście minut wcześniej zdołałem dojść do przystanku tramwajowego, aby być tam jak najwcześniej. Okazało się jednak, że cała uroczystość odbędzie się z kilkuminutowym opóźnieniem.
- Bo mam jeszcze nie wszystko przygotowane - usłyszałem w słuchawce jej słodki głos. Ale...zaraz, zaraz...co przygotowane?

Tego dowiedziałem się w zaledwie dziesięć minut później - otworzyła mi drzwi, a mi zaparło dech na sam jej widok. Tak, wiedziałem, że była piękną kobietą, ale codziennie jakby była jeszcze ładniejsza, niźli 24 godziny wcześniej. Najnormalniej w świecie ponownie się zakochałem, co przy jej uroku chyba nie jest zadaniem wybitnie trudnym. Zaprosiła mnie na salony: w jej pokoju rozstawione były świece, w powietrzu czuć było miłość, zaś intrygował mnie włączony komputer, jakby miał odegrać istotną rolę. (może będziemy grali w Civilization III?)But first things first: Moja Królowa podała samodzielnie przygotowane spaghetti - a to dziwne, skoro mamy przecież od tego służbę - ustaliliśmy wówczas, że co roku będziemy dla siebie przyrządzać ów poczęstunek. W zeszłą rocznicę mój nadworny kucharz- Paweł Janicki- zrobił na moje polecenie spaghetti de la ya pierre dolois, Moja Ukochana zaś- le pűschne und smachne danie MeineLiebe. Mało tego! Przepyszny smak makaronu z sosem połączył się ze słodkimi łzami, które spłynęły po moich policzkach, gdy wreszcie odkryłem motyw włączonego komputera- Królowa Natalia przygotowała specjalną prezentację, na której wspomina ważne dla nas wydarzenia, był to gest o tyle magiczny i podniosły, że rzeczywiście trudno było mi ukryć wzruszenie. Przypomnieliśmy sobie tym samym te 730 dni, jakie ze sobą przeżyliśmy, czyniąc nasze życie jeszcze bardziej wspaniałym.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż Natalka, delikatnie mówiąc, nie słynęła z takich przedsięwzięć, nigdy by jej do tej nieprzeciętnie mądrej głowy nie wpadło, aby zrobić coś takiego dla faceta. A ja czuję się dumny, że to ja nim właśnie jestem, i że to wszystko odbyło się za moją przyczyną. Miłość jednak jest taką siłą, która zniweluje nawet najgorsze przyzwyczajenia. DZIĘKUJĘ! <3


Zaś dzisiaj- z okazji Dnia Kobiet - swoją ripostę przedstawi Mariusz Szymla.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz