O Konfederacji Narodów Błeszneńskich (dawnym Związku Republik)

Związek Republik Błeszneńskich (ZRB) jest to nowo powstałe mocarstwo założone 6. listopada 2009 roku. 18. maja 2011 roku zmieniło swoją nazwę na Konfederację Narodów Błeszneńskich, po przyjęciu przez Mariusję ustroju monarchii. Obecnie KNB składa się z trzech wysoko rozwiniętych krain:
- Imperium Mariusji (dawn. Autonomicznej Republiki)
- Szczechosłowacji
- Sośnicowa

Sygnatariuszami byli obecni prezydenci lub królowie wyżej wymienionych krajów, którzy obecnie stanowią rdzeń polityczny KNB.
22. września 2011 KNB poszerzyło się o nowe tereny- do Imperium Mariusji przyłączono Poznań zaś do Szczechosłowacji Wrocław.
19. listopada 2015 Konfederacja zrzekła się terenów dawnej Autonomii Palmowej Kusaja, Konodybowskiego Błeszna i Republiki West Ice.
W 2019 roku w wyniku wojen, relokacji ludności oraz licznych pertraktacji zmieniono tereny wszystkich trzech krajów związkowych.

środa, 3 lipca 2013

Prezydent Konodyba żyje, i ma się dobrze

Piotr Konodyba powraca do Błeszna. Po długim czasie, w którym służby wywiadowcze nie mogły dociec, gdzie przebywa, nareszcie udało się go namierzyć- uzyskał azyl w Imperium Mariusji.
Gdzie dotychczas przebywał?

Od 28 stycznia 2012 roku słuch po Konodybie zaginął. Podjęto wówczas bezskuteczne próby szukania go, rozwieszano ulotki informacyjne, uruchomiono specjalną infolinię, pod którą należało dzwonić w razie posiadania wszelkich informacji o prezydencie Konodybowskiego Błeszna, na nogi postawiono służby specjalne, włącznie z Mossadem- na nic.

Wszystko zaczęło się od absencji Piotra Konodyby na trzech z rzędu spotkaniach grupy G6, zrzeszającej wszystkich sześciu przywódców krajów związkowych Błeszna. Początkowo nie było to niepokojące zjawisko, wszak zawsze mogło mu coś wypaść po drodze, jednak po trzech miesiącach braku jakiejkolwiek odpowiedzi, wszczęto postępowanie poszukujące. Podejrzewano nawet zgon w wyniku odniesionych ran w czasie walk z trzeźwością (Piotr Konodyba uzyskał stopień generała melanżu- przyp. red.), przeszukano jednak wszystkie Obiekty Użyteczności Wojskowej, i nie stwierdzono w nich obecności Konodyby. 
1 lipca 2013 roku śledztwo nie ruszyło się z miejsca, lecz przebywający na wakacjach w Departamencie Piotrugalii król Mariusz Szymla zauważył znajomą postać- oto Piotr Konodyba wraz z Pierwszą Damą Anią Olczyk pojawili się na osiedlu. Po krótkiej wymianie uprzejmości, zaginiony udzielił monarsze obszernych wyjaśnień, w których opowiadał o swojej podróży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie podpisał bardzo korzystny kontrakt na dostawę ropy naftowej. Swój wyjazd utrzymywał w tajemnicy w obawie przed wścibskimi tabloidami, oraz konkurencją ze strony USA, Rosji, czy Chin.

Na pytanie Newsweeka, czy Konodyba jest zdolny dalej prowadzić swój kraj, odpowiada zdecydowanie: "chyba tak". Trzeciego lipca na kortach Królewskiego Klubu Tenisowego Piotr Konodyba, Mariusz Szymla, Ania Olczyk i Natalia Poniatowska staną naprzeciw siebie, przy okazji podejmując bieżące tematy, co powinno rozjaśnić obecną sytuację polityczną. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to pod koniec tygodnia Konodybowskie Błeszno powróci do Konfederacji, jak za starych dobrych czasów- nieoficjalnie mówi nam pracownik Wydziału ds. Ekspansji Terytorialnej. Zastanawiano się również nad przyłączeniem Katowic, jako miejsca zamieszkania Anii Olczyk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz