Piotr Konodyba powraca do Błeszna. Po długim czasie, w którym służby wywiadowcze nie mogły dociec, gdzie przebywa, nareszcie udało się go namierzyć- uzyskał azyl w Imperium Mariusji.
Gdzie dotychczas przebywał?
Gdzie dotychczas przebywał?
Od 28 stycznia 2012 roku słuch po Konodybie zaginął. Podjęto wówczas bezskuteczne próby szukania go, rozwieszano ulotki informacyjne, uruchomiono specjalną infolinię, pod którą należało dzwonić w razie posiadania wszelkich informacji o prezydencie Konodybowskiego Błeszna, na nogi postawiono służby specjalne, włącznie z Mossadem- na nic.
1 lipca 2013 roku śledztwo nie ruszyło się z miejsca, lecz przebywający na wakacjach w Departamencie Piotrugalii król Mariusz Szymla zauważył znajomą postać- oto Piotr Konodyba wraz z Pierwszą Damą Anią Olczyk pojawili się na osiedlu. Po krótkiej wymianie uprzejmości, zaginiony udzielił monarsze obszernych wyjaśnień, w których opowiadał o swojej podróży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie podpisał bardzo korzystny kontrakt na dostawę ropy naftowej. Swój wyjazd utrzymywał w tajemnicy w obawie przed wścibskimi tabloidami, oraz konkurencją ze strony USA, Rosji, czy Chin.
Na pytanie Newsweeka, czy Konodyba jest zdolny dalej prowadzić swój kraj, odpowiada zdecydowanie: "chyba tak". Trzeciego lipca na kortach Królewskiego Klubu Tenisowego Piotr Konodyba, Mariusz Szymla, Ania Olczyk i Natalia Poniatowska staną naprzeciw siebie, przy okazji podejmując bieżące tematy, co powinno rozjaśnić obecną sytuację polityczną. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to pod koniec tygodnia Konodybowskie Błeszno powróci do Konfederacji, jak za starych dobrych czasów- nieoficjalnie mówi nam pracownik Wydziału ds. Ekspansji Terytorialnej. Zastanawiano się również nad przyłączeniem Katowic, jako miejsca zamieszkania Anii Olczyk.
Na pytanie Newsweeka, czy Konodyba jest zdolny dalej prowadzić swój kraj, odpowiada zdecydowanie: "chyba tak". Trzeciego lipca na kortach Królewskiego Klubu Tenisowego Piotr Konodyba, Mariusz Szymla, Ania Olczyk i Natalia Poniatowska staną naprzeciw siebie, przy okazji podejmując bieżące tematy, co powinno rozjaśnić obecną sytuację polityczną. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to pod koniec tygodnia Konodybowskie Błeszno powróci do Konfederacji, jak za starych dobrych czasów- nieoficjalnie mówi nam pracownik Wydziału ds. Ekspansji Terytorialnej. Zastanawiano się również nad przyłączeniem Katowic, jako miejsca zamieszkania Anii Olczyk.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz